Onet: Trybunał Konstytucyjny zaprzecza komunikatowi o zawieszeniu Święczkowskiego

Onet: na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawił się komunikat o zawieszeniu Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, lecz TK mu zaprzeczył.

Published
2 Min Read
Onet: Trybunał Konstytucyjny zaprzecza komunikatowi o zawieszeniu Święczkowskiego

Na stronie onet Trybunału Konstytucyjnego pojawił się komunikat o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. W treści wskazano też Annę Korwin-Piotrowską jako osobę, która miała przejąć obowiązki związane z kierowaniem TK.

- Advertisement -

Trybunał Konstytucyjny zaprzeczył temu komunikatowi we wpisie w mediach społecznościowych. Instytucja mówiła o bezprawnym przejęciu swojej strony internetowej, co od razu podważyło autentyczność informacji widocznej na oficjalnym serwisie.

Bogdan Święczkowski na stronie TK

W opublikowanym komunikacie Bogdan Święczkowski został wskazany jako prezes TK objęty przerwą w czynnościach służbowych. To samo dotyczyło Bartłomieja Sochańskiego, którego wymieniono jako wiceprezesa. Z przekazu wynikało więc, że chodziło nie o pojedynczą zmianę techniczną, ale o bezpośrednie uderzenie w kierownictwo instytucji.

Tekst na stronie nie pozostawiał miejsca na interpretację: obowiązki związane z kierowaniem Trybunałem miała przejąć Anna Korwin-Piotrowska. Dla odbiorcy śledzącego sprawy TK to właśnie ten element był najważniejszy, bo wskazywał na próbę opisania natychmiastowej zmiany w zarządzaniu instytucją.

Trybunał Konstytucyjny i zaprzeczenie

Reakcja TK przyszła szybko i była jednoznaczna. Wpis w mediach społecznościowych zaprzeczył treści komunikatu opublikowanego na stronie, a instytucja podała, że doszło do bezprawnego przejęcia witryny.

- Advertisement -

To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie dla każdego, kto śledzi działania Trybunału. Jeśli komunikat był skutkiem przejęcia strony, nie może być traktowany jak zwykłe ogłoszenie instytucjonalne, lecz jak sporna publikacja, której autorstwo i wiarygodność zostały zakwestionowane przez sam TK.

Spór nie dotyczy więc tylko treści o Bogdanie Święczkowskim i Bartłomieju Sochańskim, ale także tego, kto w ogóle mógł posłużyć się oficjalnym serwisem Trybunału. To właśnie odpowiedź na to pytanie zdecyduje, czy odbiorcy mają do czynienia z błędem, ingerencją czy inną formą naruszenia strony.

Advertisement
TAGGED:
Share This Article
Investigative news reporter specialising in local government, public policy, and social issues. Two-time Regional Press Award winner.