Rząd Ilie Bolojana upadł po 281 głosach w rumuńskim parlamencie
Rząd Ilie Bolojana upadł w rumuńskim parlamencie po tym, jak 281 deputowanych poparło wotum nieufności wobec proeuropejskiej koalicji premiera. Do obalenia gabinetu potrzebnych było 233 głosów, więc opozycyjny wniosek przeszedł wyraźnie ponad progiem.
Dla Bukaresztu oznacza to, że od tej chwili obalony gabinet będzie działał wyłącznie w sprawach administracyjnych, dopóki nie powstanie nowy rząd. Kryzys przyszedł po tym, jak koalicja straciła większość w izbie niższej i PSD opuściła rząd.
Rumuński parlament i 281 głosów
W głosowaniu uczestniczyło 431 z 464 parlamentarzystów obecnych w sali plenarnej, a oddano 288 głosów, w tym trzy nieważne. Cztery głosy padły przeciwko wotum nieufności. Wniosek złożył były partner koalicyjny oraz Alliance for the Unity of Romanians, a wynik przesądził o losie gabinetu Ilie Bolojana.
Radu-Dinel Miruța, występujący podczas debaty jako wicepremier i minister obrony w rządzie Bolojana, bronił kursu gabinetu ostrym wystąpieniem. Powiedział: „Ci, którzy rządzili Rumunią w ostatnich latach, a dziś nie mają już głosów, próbują wywrócić sytuację do góry nogami, licząc, że jeśli zobaczą talerze do góry nogami, znajdą lepszy. Nie przychodzę i nie mówię, co będzie dalej. Przyniosłem wam kompas, aby zagwarantować, że dopóki my (...) będziemy w tym parlamencie, nie pozwolimy, by kraj podążył w pożądanym przez was kierunku. Nie pozwolimy Moskwie decydować za pośrednictwem partii takiej jak AUR.”
Ilie Bolojan o cięciach wydatków
Sam Ilie Bolojan powiedział w debacie, że pierwsza fala działań ograniczających wydatki państwowe wywołała gniew lokalnych baronów, którzy nie mogli już korzystać z państwowej skarbonki jako rezerwy na projekty bez pokrycia. Jego wypowiedź wskazała na najostrzejszy spór wokół rządu: fiskalne reformy i cięcia, które miały podtrzymać kurs proeuropejskiej koalicji, przyspieszyły też rozpad większości.
Rozpad tej większości nie nastąpił w próżni. Marcel Ciolacu ogłosił 5 maja 2025 r. rezygnację ze stanowiska premiera i wyjście PSD z poprzedniej koalicji rządzącej, a w maju 2025 r. Nicușor Dan wygrał drugą turę powtórzonych wyborów prezydenckich, pokonując George'a Simiona z Alliance for the Unity of Romanians.
Nicușor Dan i następny gabinet
Po głosowaniu Petrișor Peiu powiedział, że AUR nie uzgodnił wspólnego rządu z PSD i że decyzja o następnym gabinecie leży teraz po stronie Nicușora Dana. Dodał też, że AUR zostało wyłączone z jakichkolwiek ustaleń dotyczących przyszłego rządu. W późniejszym komentarzu stwierdził: „Nasze prawo do reprezentacji w przyszłym rządzie zostało cofnięte. Przyjmujemy do wiadomości decyzję Nicușora Dana, życzymy mu sukcesu i uzyskania pożądanej większości.”
To właśnie od prezydenta Rumunii zależy teraz, kto dostanie szansę na zbudowanie nowej większości i przejęcie pełnej odpowiedzialności wykonawczej. Do tego czasu gabinet Bolojana pozostaje w ograniczonej roli, a parlamentarny wynik 281 głosów zamyka jeden etap kryzysu i otwiera kolejny, już wokół nazwiska wskazanego przez Nicușora Dana do złożenia nowego układu.