Ousmane Dembele prowadzi PSG do 2:0 i awansu w Liga Mistrzów

Ousmane Dembele prowadzi PSG do 2:0 i awansu w Liga Mistrzów

PSG zamknęło rywalizację w liga mistrzów w Monachium, wygrywając 2:0 po wczesnym golu Ousmane’a Dembele i bardzo zdyscyplinowanej grze bez piłki. Bayern nie znalazł rytmu w rewanżu, a gospodarze długo nie potrafili przebić się przez ustawioną obronę PSG.

Dembele trafił w 3. minucie, a PSG objęło prowadzenie 0:1, zanim Bayern oddał pierwszy strzał w polu karnym paryżan. To był moment, który od razu ustawił mecz pod drużynę Luisa Enrique, bo Niemcy musieli gonić wynik bez komfortu wejścia w swój plan gry.

Luis Enrique przed Monachium

Przed spotkaniem trener PSG powiedział, że jego zespół jest gotowy i nie przyjechał do Monachium, by się bronić. Dodał też, że w każdym meczu celem jest wyłącznie zwycięstwo, a Bayern był analizowany przez ponad cztery godziny, choć zwykle na ocenę rywala poświęca najwyżej kilka minut.

Ta zapowiedź znalazła potwierdzenie w przebiegu rewanżu. PSG było ostrożniejsze niż w wcześniejszych wyjazdowych meczach pucharowych w Londynie i Liverpoolu, ale wciąż grało jako zespół, w którym każdy zawodnik pracował bez piłki. Warren Zaire-Emery zabezpieczał prawą stronę obrony, a Chwicza Kwaracchelia brał udział w akcji lewym skrzydłem przed golem Dembele.

Bayern pod presją Safonowa

Bayern miał tylko 1 celny strzał w pierwszej połowie przeciwko Matwiejowi Safonowowi. Michael Olise popełniał błędy, Jamal Musiala był niedokładny, Luis Diaz również nie dawał Bayernowi jakości w decydujących momentach, a Harry Kane bywał po prostu niewidoczny.

To zderzyło się z liczbami z Monachium przed tym meczem. Bayern rozegrał przed rewanżem 23 domowe spotkania i strzelił w nich 85 goli, lecz PSG ograniczyło go do jednego celnego strzału po przerwie i zamknęło gospodarzy na ich własnym stadionie.

PSG bez dawnego schematu

W szerszym obrazie ten awans pokazuje PSG, które potrafi wygrać wyjazdowy mecz pucharowy bez oparcia się na stylu kojarzonym z erą Lionela Messiego, Neymara i Kyliana Mbappe. Zespół Enrique wygrał już wcześniej na wyjazdach w Londynie 3:0 i w Liverpoolu 2:0, a w Monachium dołożył kolejne 2:0.

Po pierwszym meczu wygranym 5:4 PSG przyjechało do Monachium z przewagą, ale nie oddało inicjatywy rywalowi. Jeśli ktoś szuka jednego obrazu tej serii, to jest nim Dembele kończący akcję szybko i drużyna Enrique, która przez cały wieczór trzymała Bayern z dala od normalnego rytmu.

Next